Naturalne przynęty: Konik polny


Seria "Naturalne przynęty" ciepło się przyjęła, więc prezentuję dzisiaj kolejną świetną alternatywę dla standardowych przynęt wędkarskich, jaką jest konik polny.

Koniki polne, skoczki i pasikoniki



W Polsce występuje wiele owadów z rzędu prostoskrzydłych, które zbiorczo i potocznie nazywa się konikami polnymi. Są to zarówno przedstawiciele rodziny szarańczowatych jak i pasikonikonikowatych.  Wszystkie te owady znakomicie nadają się na przynętę szczególnie na duże klenie, jazie, wzdręgi i na większość (szczególnie rzecznych) żerujących w toni ryb karpiowatych.

Kiedy, gdzie i jak ich szukać?

Każdy kto kiedykolwiek przechadzał się letnią łąką czy przebywał w pobliżu jakichkolwiek wyższych zarośli doskonale zna charakterystyczny dźwięk tykających "świerszczy". Koniki polne są mocno rozpowszechnione w całej Polsce i w okresie od lipca do października można bezproblemowo spotkać je praktycznie w każdym miejscu gdzie trawa sięga nam powyżej kolan. Najlepsze będą szczególnie suche łąki, które są idealnym środowiskiem dla wszystkich interesujących nas owadów.

Wysoka trawa w lipcu to idealne miejsce dla koników

Żeby ułatwić sobie łapanie koników polnych można wykorzystać np. mocno wełniasty koc (najlepszy sposób) albo ewentualnie siatkowy podbierak z małymi oczkami. Naszą pułapkę wystarczy położyć na ziemi i naganiać owady chodząc dookoła niej. Gdy wpadną w sidła, nie będą mogły się z nich wydostać przez haczyki umieszczone na ich odnóżach, które jak rzep przyczepią przynętę do materiału.

Mój zestaw składał się ze zwykłego, siatkowanego podbieraka i pustego opakowania po pastelach

Wtedy w łatwy sposób będziemy mogli je zebrać do wcześniej przygotowanego pudełka. No właśnie jakie pudełko będzie odpowiednie?




Nasza przynęta jest bardzo szybka i łatwo mogłaby uciec ze standardowego pudełka. Moim zdaniem najlepszym rozwiązaniem będzie użycie pustego opakowania z wysuwaną wkładką np. po kredkach, pastelach czy puzzlach. Pozwoli nam to wyciągnąć tyle koników ile potrzebujemy i jednocześnie znacznie utrudni im ucieczkę.

Jak używać?

Owady polecam przechowywać jak najkrócej i zbierać je najlepiej przed samym łowieniem. Wtedy są najbardziej żywotne i również najbardziej efektywne.
Jeśli chodzi o zakładanie na hak polecam zahaczać owada za pancerzyk na brzusznej stronie tułowia. Przynęta dobrze trzyma się zestawu i jest wtedy atrakcyjna dla ryb.



Polecam wypróbowanie tej przynęty, jeżeli ktoś nie wierzy w jej skuteczność chciałbym zwrócić uwagę na ilość imitacji "świerszczy" i tym podobnych na rynku woblerowym. Efekty, szczególnie na rzekach, mogą pozytywnie zaskoczyć.